Zima w tym roku jest bardzo łaskawa, więc lonżujemy się i spacerujemy.
Karakalla spuchł jak klacz w ciąży ;) ale to dobrze, ponieważ będziemy mieli z czego masę budować :)
Pomału zaczynam wprowadzać lonże treningowe, czyli kłus po 40 min :)
Nasza rzeczka w Jaroszówce jeszcze nie zamarzła ;)