piątek, 28 grudnia 2012

Zimowe rozprężenie :)

Zima w tym roku jest bardzo łaskawa, więc lonżujemy się i spacerujemy.
Karakalla spuchł jak klacz w ciąży ;) ale to dobrze, ponieważ będziemy mieli z czego masę budować :)
Pomału zaczynam wprowadzać lonże treningowe, czyli kłus po 40 min :)

Nasza rzeczka w Jaroszówce jeszcze nie zamarzła ;)