Dawno mnie tu nie było. Dużo zmieniło się w moim życiu.
Niestety w maju minie rok jak z Karaluchem walczymy z kulawizną prawego tyłu.
Prowadzi Nas Pan Maciej Przewoźny. Wydaje mi się że wychodzimy na prostą :)
Dużo wydarzyło się jeszcze po drodze np zapalenie koronek w przednich nogach - czego dalej nie będę komentować, dodam tylko że wciąż odczuwamy skutki tej choroby... Również puszczono stado z padoku na dwa przywiązane konie do koniowiązu (w tym mojego), co zaowocowało dwiema nowymi kulawiznami i spierdzieleniem dotychczasowej pracy p. Macieja i mojej....
Oczywiście władze stajni nawet nie powiedziały przepraszam, a już nie wspomnę o kasie wydanej na weterynarza. O wszystko trzeba iść walczyć do sądu, a sąd też kosztuje i kółko się zamyka.
Cały czas ćwiczymy i rehabilitujemy się.
Ćwiczenia na kręgosłup, rozciąganie girasów, masaż zadka itp. generalnie można się spocić. Dodatkowo już śmigamy w siodle ... w końcu znaleźliśmy takie które doktor zaakceptował ;)
A w siodle, wyginamy się ćwiczymy zagalopowania na prawo i lotne.
Te drugie wychodzą nam nieco wściekle... można wypaść z siodła
Udało się kupić buty na przody, tylko czekają na akceptacje kowala.
Kondycję Karakalla oceniam na całkiem dobrą. Mimo iż nie mógł korzystać z padoku przez ponad 4 miesiące, ze względu na zmianę władz stajni (nowy regulamin), to co dziennie z koleżankami zapewniałyśmy mu ruch. Teraz wywalczyłam że jest wypuszczany jak stado schodzi. zawsze to 1-2h pochodzi za nim przyjadę. Zrobił się trochę elektryczny i pobudliwy, myślę że to zasługa wiosny i elektrycznego pastucha.
Byliśmy już na dłuższych przebieżkach w lesie żeby rozprostować kości. Muszę przyznać że ten koń może biec i biec i biec... nie widzi przeszkód. ;)
Pozdrawiamy :)
Karakalla - galopem przez życie!
piątek, 27 marca 2015
niedziela, 23 marca 2014
treningi...
Nasze wypociny
trening 15.03.2014 tętno ok 76 po 3 min 72 i po 5 min ok 60
trening 17.03.2014 tętno 60
19.03.2014 galop 25 min w deszczu :) było całkiem mokro :) tętno 78 po 3 min 72 i po 5 min 58
21.03.2014 stęp kłus galop w czasie 2h i 20 min tętno 58
i teraz perełka obecnego tygodnia która myślałam że się nie zapisała ale jednak jest :)
trening 23.03.2014 tętno 60 po 3 min 60 po 5 min ok 50
trening 15.03.2014 tętno ok 76 po 3 min 72 i po 5 min ok 60
trening 17.03.2014 tętno 60
19.03.2014 galop 25 min w deszczu :) było całkiem mokro :) tętno 78 po 3 min 72 i po 5 min 58
21.03.2014 stęp kłus galop w czasie 2h i 20 min tętno 58
i teraz perełka obecnego tygodnia która myślałam że się nie zapisała ale jednak jest :)
trening 23.03.2014 tętno 60 po 3 min 60 po 5 min ok 50
fot. Katarzyna SZ. na naszej Raculkowej super "hali" :)
sobota, 15 marca 2014
Co raz lepiej !
W tym tygodniu treningi były dość intensywne.
Niestety nie wszystkie załapały się na endomondo... uroki technologii ;)
Pracowaliśmy dużo z ziemi, ale też zaczęliśmy galopy w czasie
tu pierwszy taki galop 20 min bez przerwy
10.03.2014 tętno po galopie 80 po 3 min 72 i po 5 min 60
kolejny trening to był kłus przez 1,5h
12.03.2014 tętno po kłusie 52
wczorajszy trening bardzo mnie zaskoczył 20 min galopu bez przerwy i tętno po galopie 72 po 3 min 60
Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników :)
Karakal ma się bardzo dobrze, nawet się cieszy jak idziemy do lasu się zmęczyć :)
Pozdrawiam!
Niestety nie wszystkie załapały się na endomondo... uroki technologii ;)
Pracowaliśmy dużo z ziemi, ale też zaczęliśmy galopy w czasie
tu pierwszy taki galop 20 min bez przerwy
10.03.2014 tętno po galopie 80 po 3 min 72 i po 5 min 60
kolejny trening to był kłus przez 1,5h
12.03.2014 tętno po kłusie 52
wczorajszy trening bardzo mnie zaskoczył 20 min galopu bez przerwy i tętno po galopie 72 po 3 min 60
Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników :)
Karakal ma się bardzo dobrze, nawet się cieszy jak idziemy do lasu się zmęczyć :)
Pozdrawiam!
poniedziałek, 3 marca 2014
Nowy sezon
Sezon 2014 rozpoczyna się w kwietniu. Pierwsze treningi już za nami. Kowal, p. Grobelny już prawie doprowadził kopyta do porządku. Mam nadzieję, że wystartujemy 5 kwietnia w Białej :)
Część treningów jest pokazanych na endomondo:
22.02.2014 tętno 60 po 3 min 50
23.02.2014 tętno ok 62 po 3 min ok 50
24.02.2014 tętno 65 po 1 min 55 po 5 min 44
26.02.2014 tętno 60 po 3 min 45
2.03.2014 tętno 76 po 3 min 60
a część zostanie "słodką" tajemnicą :)
międzyczasie oczywiście ćwiczymy posłuszeństwo z ziemi i rozciągamy kończyny :)
Pozdrawiamy!
Część treningów jest pokazanych na endomondo:
22.02.2014 tętno 60 po 3 min 50
23.02.2014 tętno ok 62 po 3 min ok 50
24.02.2014 tętno 65 po 1 min 55 po 5 min 44
26.02.2014 tętno 60 po 3 min 45
2.03.2014 tętno 76 po 3 min 60
a część zostanie "słodką" tajemnicą :)
międzyczasie oczywiście ćwiczymy posłuszeństwo z ziemi i rozciągamy kończyny :)
Pozdrawiamy!
piątek, 17 stycznia 2014
Kopytniaki
Dawno mnie tu nie było. Pochłonęła mnie praca zawodowa i Karakal oczywiście.
Z kopytami co raz lepiej. Diagnoza Pana Kowala, który korygował kopyta: widoczne plamy świadczące o przebytym silnym zapaleniu kopyta (koń był bliski ochwatu), jak również kopyto było przez to bardzo rozmiękczone, podejrzenie opadnięcia kości kopyta.
Na szczęście udało się ściągnąć p. Grobelnego, który w Jaroszówce robił nam kopytka i wykluczył ostatnia opcje ostatecznie. Co za ulga. Pozostały nam jeszcze flary do wyleczenia.
Karaluch przez cały czas miał dostęp do minerałów w kostce i dostawał dużo warzyw ( w szczególności seler), również zadbałam o jego spacery po różnym podłożu, co wzmocniło kopyta i przy ostatnim werkowaniu były już naprawdę twarde ;)
Karakalla na razie chodzi na długie wycieczki w teren i biega po piaseczku. Ćwiczymy drążki i wygięcia oraz posłuszeństwo. W grudniu był trochę humorzasty przez ilość pracy na hali, na szczęście naprawiliśmy to korzystając z wolnych dni na wypady w teren :)
Tak to zdecydowanie jego żywioł :)
Pozdrawiamy! :)
Z kopytami co raz lepiej. Diagnoza Pana Kowala, który korygował kopyta: widoczne plamy świadczące o przebytym silnym zapaleniu kopyta (koń był bliski ochwatu), jak również kopyto było przez to bardzo rozmiękczone, podejrzenie opadnięcia kości kopyta.
Na szczęście udało się ściągnąć p. Grobelnego, który w Jaroszówce robił nam kopytka i wykluczył ostatnia opcje ostatecznie. Co za ulga. Pozostały nam jeszcze flary do wyleczenia.
Karaluch przez cały czas miał dostęp do minerałów w kostce i dostawał dużo warzyw ( w szczególności seler), również zadbałam o jego spacery po różnym podłożu, co wzmocniło kopyta i przy ostatnim werkowaniu były już naprawdę twarde ;)
Karakalla na razie chodzi na długie wycieczki w teren i biega po piaseczku. Ćwiczymy drążki i wygięcia oraz posłuszeństwo. W grudniu był trochę humorzasty przez ilość pracy na hali, na szczęście naprawiliśmy to korzystając z wolnych dni na wypady w teren :)
Tak to zdecydowanie jego żywioł :)
Pozdrawiamy! :)
Zdj. z wycieczki konnej z naszymi pieskami :)
wtorek, 24 września 2013
Kopyta CD
Ponieważ pojawił się zarzut, że oczerniam Pana kowala, przypomnę że nie napisała który to Pan był, oraz że mam prawo być niezadowolona z jego usługi i własnie jestem niezadowolona ;) Jeżeli ktoś uważa że to najlepszy kowal na Świecie to jego zdanie i nie będę go zmieniać bo nic mi do tego ;)
Ja za to zostałam oczerniona przez osobę anonimową (oczywiście ;) ) że się nie znam i konie rajdowe się kuje chyba że "jeździ się po podwórku w koło lampy".
Otóż nic bardziej mylnego... zgubienie w terenie podkowy wyklucza Nas z dalszego udziału, prawidłowe dbanie o kopyta jest PODSTAWĄ! Podkowa osłabia kopytko.
Nie będę się rozpisywać w tej oczywistej kwestii :) Odsyłam Was i w szczególności osobę Anonimową do artykułu Anny Tarnowskiej, która jest utytułowaną zawodniczką sportowych rajdów długodystansowych KOŃ W BUTACH gorąco polecam!
zdj. z re-volta.pl
Ja za to zostałam oczerniona przez osobę anonimową (oczywiście ;) ) że się nie znam i konie rajdowe się kuje chyba że "jeździ się po podwórku w koło lampy".
Otóż nic bardziej mylnego... zgubienie w terenie podkowy wyklucza Nas z dalszego udziału, prawidłowe dbanie o kopyta jest PODSTAWĄ! Podkowa osłabia kopytko.
Nie będę się rozpisywać w tej oczywistej kwestii :) Odsyłam Was i w szczególności osobę Anonimową do artykułu Anny Tarnowskiej, która jest utytułowaną zawodniczką sportowych rajdów długodystansowych KOŃ W BUTACH gorąco polecam!
zdj. z re-volta.pl
sobota, 14 września 2013
Kopyta foto relacja
Postanowiłam porównać kopyta Karalucha przed i po feralnym werkowaniu.
Tu kopyta przed:
Kopyta tydzień po werkowaniu (ok 15 sierpnia 2013) :
Tu kopyta przed:
Kopyta tydzień po werkowaniu (ok 15 sierpnia 2013) :
I kopyta miesiąc po werkowaniu (8 września 2013):
i kopyta po delikatnej korekcie dokonanej przez innego kowala 11 września 2013 (zdj zrobione 16 września 2013):
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















